Jeden zapis może zdecydować o tym, czy dostaniesz zapłatę, kto odpowiada za błąd i co wolno zrobić z projektem. W Galerii pokazuję, gdzie kryją się takie szczegóły – i jak je rozpoznać, zanim pojawi się problem.
„To tylko formalność”. „Wszyscy podpisują ten wzór”. „Przecież się dogadamy”. Te zdania brzmią niewinnie – dopóki klient nie przestaje płacić, projekt nie zaczyna żyć własnym życiem albo współpraca nie kończy się sporem.
W Galerii Umów pokazuję konkretne zapisy i ich konsekwencje. Co warto wykreślić, o co zapytać, czego dopilnować w regulaminie i kiedy pozornie drobna zmiana robi dużą różnicę.
Nie po to, żeby uczyć się kodeksu na pamięć. Po to, żeby podejmować lepsze decyzje we własnym biznesie.
Żadnych abstrakcyjnych „aspektów prawnych”. Tu są sytuacje, które naprawdę zdarzają się w biznesie.
A w środku: nieograniczona odpowiedzialność, poprawki bez końca albo wypowiedzenie tylko dla jednej strony. Zobacz, gdzie szukać haczyków i co negocjować.
Samo zdanie nie załatwia sprawy. Rezerwacje, odwołania, reklamacje i zwroty muszą mieć sens także wtedy, gdy klient powoła się na swoje prawa.
Faktura nie zastępuje umowy o przeniesienie praw. Sprawdzimy, co wolno zrobić z materiałami, za które zapłacono, i dlaczego licencja ma znaczenie.
Nie chcę, żeby po przeczytaniu pojawiło się tylko „ciekawe”. Chcę, żeby kolejnym krokiem było otwarcie własnej umowy i sprawdzenie, co właściwie w niej zapisano.
Jedno zdanie. A w praktyce może oznaczać, że marka chce korzystać z Twoich zdjęć, filmów czy projektów przez lata, przerabiać je i wykorzystywać w reklamach. Nawet jeśli wynagrodzenie było ustalone wyłącznie za stworzenie i publikację materiału.
W Galerii pokażę Ci, dlaczego stworzenie materiału, jego publikacja i udzielenie praw do dalszego wykorzystania to trzy różne rzeczy. I jak zadbać o to, żeby umowa rzeczywiście odzwierciedlała to, na co strony się umówiły.
Zanim podpiszesz kolejną umowę, wyślesz regulamin klientom albo zgodzisz się na „drobną zmianę”, zajrzyj do Galerii. Pokazuję rzeczy, których łatwo nie zauważyć – a później trudno odkręcić.
You have successfully joined our subscriber list.